PRZYGODA ROBOTA LEMO

wpis w: Strefa Ucznia | 0

Jestem uczennicą klasy IV. Lubię pisać wiersze i opowiadania. Chciałabym przedstawić swoją pracę, którą napisałam na konkurs. Jest to opowiadanie o przygodach robota Lemo.

PRZYGODA ROBOTA LEMO

Lemo odwiedził swojego starego i zardzewiałego dziadka Klika, który mieszkał w Krakowie. Chciał mu pomóc, bo zachorował, ale nie wiedział jak. Babcia Kli akurat wyjechała nad morze i nie mogła mu pomóc. Wtedy Lemo przypomniał sobie, że w Krakowie mieszka też jego najlepszy przyjaciel – Piko, którego mama jest lekarzem. Popędził w stronę jego domu. Mamy Piko nie było w domu, bo poszła do pracy. Lemo został zaproszony do środka. Piko poczęstował go kubkiem z olejem. Robot uważnie wysłuchał opowieści Lemo. Moja mama wraca za godzinę – powiedział Piko, zostań jeszcze trochę. Jednak Lemo odmówił, musiał wracać do dziadka. Gdy dotarł do domu dziadka Klika, uszczęśliwiony zobaczył babcię Kli. Z olejem w reflektorach przytulił ją mocno i powiedział: Pomóżmy dziadkowi! Smutna babcia odpowiedziała: Mój mały, nie potrafię, on jest zbyt zardzewiały. Wtedy Lemo rozpłakał się na dobre. Wtem ktoś zapukał do drzwi. Byli to Piko i jego mama. Przyszli pomóc Mama Piko poprosiła babcię , aby zagotowała olej z lipą, a swojego synka żeby zmierzył dziadkowi temperaturę. Babci Kli oraz Piko łatwo poszły zadania, tylko Lemo długo nie wracał. Może jest długa kolejka? – Myśleli. Ale mylili się, bo Lemo został porwany przez złodzieja, który bezczelnie wtargnął do krainy robotów. Lemo siedział w domu porywacza już co najmniej dwa miesiące. W tym czasie dziadek KIik zdążył wyzdrowieć. Wszyscy udali się w poszukiwania Lemo. Jednak bali się przekroczyć mury ,,Robotolandii”. Osamotniony Lemo gorzko płakał, a inne porwane roboty pocieszały go mówiąc: Na pewno cię odnajdą. I babcia Kli i dziadek Klik i Piko i mama Piko. A Lemo odpowiadał za każdym razem to samo: Skąd wiecie, że mnie szukają? I dalej mówili: Bo cię kochają. Znów Lemo: skąd wiecie, że dziadek się nie rozpadł? Aż tu nagle ktoś wchodzi przez okno. Okazało się że byli to babcia Kli, dziadek Klik, który wyzdrowiał, Piko i jego mama. Uratowali Lemo i innych, którzy byli tam uwięzieni. Wszyscy wrócili szczęśliwie do domu. Następnego dnia do domu babci Kli oraz dziadka Klik przyjechali z Poznania mama i tata Lemo. Bardzo stęsknili się za synkiem. Później wszyscy poszli do ,,Cukierni u robota”, gdzie babcia opowiedziała o swojej podróży nad Morze Bałtyckie. Później Piko poprosił mamę żeby Lemo mógł u niego nocować. Mama Piko i rodzice Lemo zgodzili się. Robot szybko pobiegł do domu, żeby się spakować. Zabrał metalowego misia, kilka metalowych samochodzików, śpiwór, grę komputerową „The robot 3” i film ,,Nawiedzony dom robota”. Zbliża się czas – miło powiedziała babcia Kli. Zadzwonił dzwonek. To Piko przyszedł po przyjaciela. Lemo pożegnał się z rodzicami oraz babcią i dziadkiem. Wreszcie poszli do domu Piko. Lemo rozpakował się. Najpierw roboty zagrały w grę „The robot 3”. Lemo stworzył robo-rodziców i robo- dzidziusia, a Piko robo dziadka i robo nastolatka. Było świetnie. Wieczorem mama Piko zawołała ich na kolację. Po kolacji oglądali film-horror ,,Nawiedzony dom robota”. Był bardzo straszny i długo po jego zakończeniu nie mogli zasnąć. W pewnym momencie Lemo poczuł ogromne pragnienie. Razem z Piko poszli do kuchni, gdzie wypili po szklance oleju. Potem poszli do pokoju Pika, położyli się do łóżek i szybko zasnęli. Następnego dnia Lemo wrócił do domu dziadków, spakował swoje rzeczy i wrócił z rodzicami do Poznania.

Bardzo miło wspominał pobyt w Krakowie, bo pomimo wszystkich kłopotów, które go spotkały, była to najlepsza przygoda jego życia!

 

Ola Popis klasa IV