Konkurs plastyczny pod hasłem: AKCEPTUJĘ. ROZUMIEM. WSPIERAM.

Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 174 z Oddziałami Integracyjnymi im. Tadeusza Kościuszki w Warszawie Wesołej zaprasza do udziału w rodzinnym konkursie plastycznym pod hasłem: AKCEPTUJĘ. ROZUMEM. WSPIERAM.

R E G U L A M I N Szkolnego Konkursu Plastycznego AKCEPTUJĘ. ROZUMIEM. WSPIERAM.

ORGANIZATORZY: Rada Rodziców Szkoły Podstawowej nr 174 z Oddziałami Integracyjnymi im. Tadeusza Kościuszki w Warszawie Wesołej.

CELE KONKURSU:

  • upowszechnianie pozytywnych postaw społecznych wobec osób niepełnosprawnych i wiedzy dotyczącej niepełnosprawności;
    rozwój i podtrzymanie otwartości dzieci i dorosłych na inność;
  • budowanie wobec dzieci niepełnosprawnych lub zmagających się z zaburzeniami postaw opartych na szacunku, empatii, akceptacji, wsparciu i sympatii;
  • kształtowanie postaw twórczych i kreatywności;
  • prezentacja własnych dokonań twórczych;
  • poszukiwanie nowych środków wyrazu.

ADRESACI KONKURSU: Uczniowie i rodzice uczniów klas 0 – VIII Szkoły Podstawowej w następujących kategoriach :
I grupa – klasy 0 – III
II grupa – klasy IV – VIII

TECHNIKA I WYMIAR PRAC: Przedmiotem konkursu jest wykonanie pracy plastycznej, dowolną techniką (malowanie, rysowanie, wydzieranie, wycinanie, itp.) na bloku technicznym w formacie A-3.
Praca powinna przedstawiać rozumienie haseł konkursu AKCEPTUJĘ. ROZUMIEM. WSPIERAM. i odnosić się do historii dzieci opisanych w załączniku nr 1 lub 2. Należy wybrać jedną historię. Historie dzieci są fragmentami z książki pt. Duże sprawy w małych głowach, której autorem jest Pani Agnieszka Kossowska. Użycie fragmentów z książki do niniejszego konkursu odbyło się za zgodą autora.

TERMIN: Termin oddania prac upływa 11 maja 2018r. Prace prosimy dostarczyć do Szkoły Podstawowej nr 174 z Oddziałami Integracyjnymi im. Tadeusza Kościuszki, Warszawa Wesoła 05-075, Plac Wojska Polskiego 28. Prace należy złożyć do sali nr 9 do P. Moniki Dębickiej.

OCENA PRAC: Prace oceniane będą w następujących kategoriach : – I grupa – klasy 0 – III – II grupa – klasy IV – VIII Oceny prac konkursowych dokona jury powołane przez organizatorów.

OGŁOSZENIE WYNIKÓW: Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród nastąpi na Pikniku Szkolnym w dniu 26 maja 2018 r. ok godz. 11:00. Piknik odbędzie się na terenie szkoły Plac Wojska Polskiego 28, Warszawa Wesoła 05- 075 Wyniki zostaną opublikowane na stronie internetowej szkoły.

OPIS PRAC: Każda praca powinna być opisana czytelnie na odwrocie wg wzoru pismem drukowanym
AKCEPTUJĘ. ROZUMIEM. WSPIERAM.
Imię i nazwisko ucznia …………………………………. kl. …………SP nr …. w ….. Historia nr …..

Postanowienia końcowe :
Prace niezgodne z regulaminem, zniszczone – nie będą brane pod uwagę.
Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia Konkursu i obowiązuje do dnia zakończenia Konkursu.
Zgodnie z Ustawą o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2016 r. poz. 922) uczestnicy konkursu lub ich przedstawiciele ustawowi wyrażają zgodę na gromadzenie i przetwarzanie przez Organizatorów konkursu danych osobowych uczestników na potrzeby przeprowadzenia konkursu.
Organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za nieprawidłowe wpisanie danych przez uczestników konkursu.
Prace konkursowe pozostają do dyspozycji organizatorów.
Z prac konkursowych zostanie zorganizowana wystawa na terenie szkoły.
Dla laureatów są przewidziane atrakcyjne nagrody.
Serdecznie zapraszamy do udziału!

Historia nr 1 Franio
Wybrane fragmenty z książki pt. Duże sprawy w małych głowach, autor Agnieszka Kossowska. Nazywam się Franio. Mam 6 lat. Nie mówię, ale wszystko potrafię powiedzieć RĘKAMI ALBO OBRAZKAMI. Te obrazki nazywają się piktogramy. Nie wiedziałeś, że można mówić rękami i obrazkami ? Wiele osób o tym nie wie. ALE TY TO JUŻ WIESZ ! Pani doktor mówi, że mam AUTYZM. W przedszkolu mam koleżankę Julkę, która też ma autyzm. Ona potrafi mówić, ale i tak musi chodzić na zajęcia do logopedy i codziennie ćwiczyć w domu z rodzicami. Nie wiem skąd mamy autyzm – rodzicie powiedzieli nam, że tacy już się urodziliśmy. Autyzmem nie da się zarazić jak katarem czy kaszlem. Nie można go też wyleczyć żadnym syropem ani tabletką. (…) Babcia mówi, że jestem rannym ptaszkiem. A przecież nie jestem ptaszkiem tylko chłopcem. I nikt mnie nie zranił. Dziadek powiedział wczoraj, że jestem w gorącej wodzie kąpany, a moja siostra buja w obłokach. A przecież tata nie kąpie mnie w gorącej wodzie, a moja siostra nie potrafi wisieć na chmurze ! Dlaczego ludzie mówią w tak skomplikowany sposób ? NIE ROZUMIEM, O CO CHODZI GDY KTOŚ TAK DO MNIE MÓWI. Ludziom bardzo szybko zmieniają się miny. Nie zawsze wiem, co one oznaczają. (…) STARAM SIĘ ROZUMIEĆ, CO DO MNIE MÓWISZ I CO OZNACZA TWOJA MINA. Do tego jeszcze słuchać wszystkich innych dźwięków i widzieć tyle różnych kolorów. A to jest bardzo, bardzo trudne, kiedy ma się autyzm. Muszę wiedzieć, co dokładnie będę robić, bo NIE LUBIĘ NIESPODZIANEK. (…) Dziwisz się, że nie lubię niespodzianek ? Dla mnie to nie jest dziwne. Taki po prostu jestem. LUDZIE SĄ RÓŻNI – duzi i mali, grubi i chudzi, biegają szybko lub wolno, lubią jeść czekoladę albo szpinak i lubią niespodzianki albo ich nie lubią. Ale właśnie to jest fajne w ludziach – każdy z nas jest inny. Dlatego nigdy nie jest nudno. (…) Widzisz, KAŻDY CZŁOWIEK COŚ LUBI, CZEGOŚ NIE LUBI I CZEGOŚ SIĘ BOI. Każdy z nas jest niepowtarzalny. (…) Czasami dzieci pokazują mnie palcem i przezywają mnie, bo zachowuję się inaczej. Nie lubię, kiedy ktoś się ze mnie wyśmiewa. Jest mi wtedy smutno. Czy tobie też się to kiedyś zdarzyło ? To tak, jakbym był sam na szczycie góry. Wszyscy mnie widzą, ale nikt nie chce do mnie podejść. Bo z dołu wierzchołek góry wygląda jak mała kropka, ale na górze jest naprawdę dużo miejsca. Zmieścimy się tu wszyscy. Jeśli nie rozumiesz mojego zachowania, jeśli chciałbyś o coś spytać, po prostu SPYTAJ MNIE LUB MOICH RODZICÓW. Czasem krzyczę, ale nie bój się mnie. NIE KRZYCZĘ NA CIEBIE. NIE JESTEM ZŁY. NIE JESTEM NIEGRZECZNY. Krzyczę, gdy nie rozumiem, co się dzieje, gdy się boję lub denerwuję i kiedy nie rozumiesz, co chciałbym ci powiedzieć.

Historia nr 2  Klaudia
Wybrane fragmenty z książki pt. Duże sprawy w małych głowach, autor Agnieszka Kossowska.
Mam na imię Klaudia, mam 8 lat. (…) Moją najlepszą przyjaciółką jest Julka. Siedzę z nią w klasie w jednej ławce. W naszej szkole uczą się tylko dzieci głuche i słabosłyszące. Julka jest głucha, to znaczy, że w ogóle nie słyszy. Ja nie jestem głucha, ale mam uszkodzony słuch, czyli niedosłyszę. Dzieci słabosłyszące, jak ja, noszą aparaty słuchowe. Są to urządzenia, które mają małe mikrofony i sprawiają, że dźwięki są głośniejsze i mogę je usłyszeć. Z aparatu wychodzi przewód, którym dźwięk idzie do specjalnej wkładki. Wkładkę umieszcza się w uchu, a aparat za uchem. Wkładka jest robiona specjalnie dla każdego niedosłyszącego dziecka, bo każdy człowiek ma inny kształt ucha. (…) Fajnie, ze każdy może sobie wybrać, jaki chce mieć kolor wkładki. Moja jest zielona w kolorowe gwiazdki. Dzieci głuche i te, którym aparaty nie pomagają słyszeć, mają implanty ślimakowe. Założenie implantu nie jest takie proste – trzeba mieć operację. (…) Moja przyjaciółka Julka dzięki implantom słyszy, co się do niej mówi. Dlatego mogła nauczyć się mówić. Ale są dzieci, które przez wadę słuchu nie mówią. One potrafią za to świetnie i bardzo szybko mówić rękoma, czyli migać. Wiecie co jest najfajniejsze w miganiu ? To, że rodzice nigdy wam nie powiedzą : – Nie mówi się z pełnymi ustami ! Migać można nawet z pełną buzią. Wszystko ma jakieś dobre strony, trzeba tylko umieć je znaleźć. (…) Dużo dzieci niesłyszących potrafi także czytać z ust, jak na przykład mój kolega Filip. Jego rodzice też nie słyszą. Dla mnie czytanie z ust jest bardzo trudne ! W rodzinie Filipa dużo osób nie słyszy. Doktor powiedział, że Filip odziedziczył go po swoich rodzicach – jak blond włosy po mamie i talent do gry w piłkę po tacie. Naszych wad słuchu nie da się już wyleczyć, ale i tak mamy rehabilitację słuchu, czyli regularne ćwiczenia słuchu i mowy z logopedą. Chociaż mam aparat słuchowy, a Julka i Filip mają implanty, to nie słyszymy tak jak zdrowe dzieci. Najgorzej jest zrozumieć coś w dużym hałasie, np. gdy idę z mamą po mojego brata do jego szkoły. Zdrowe dzieci krzyczą na przerwach bardzo głośno, a w hałasie trudno jest rozumieć słowa. Pani logopeda powiedziała mi, że nawet najlepsze urządzenie nie zastąpi zdrowego słuchu. Dlatego ważne jest dla mnie patrzenie na twarz osoby, z którą rozmawiam. Bardzo mi pomaga patrzenie na ruch ust. Jak ktoś do mnie mówi, wcale nie musi krzyczeć. Nie trzeba też do mnie mówić wolno. Czasem czegoś nie rozumiem i wtedy proszę, żeby jeszcze raz powtórzyć. Julka i Filip mówią trochę niewyraźnie. Dużo dzieci niesłyszących tak mówi. Zanim dostali implanty, nie słyszeli mowy swoich rodziców, rodzeństwa i innych ludzi. Nie można nauczyć się mówić, gdy się nie słyszy, albo kiedy słyszy się bardzo słabo. Julka i Filip zaczęli się uczyć mówić później niż dzieci zdrowe. Jest im przykro, gdy ktoś na podwórku się z nich śmieje. Julka mówiła mi, że jej sąsiad cały czas ją przedrzeźnia. I jeszcze mówi jej, że jest głupia, bo nie potrafi dobrze mówić. Ona przez to kiedyś bardzo płakała. A przecież nic nie może poradzić na to, że nie słyszy. To bardzo niesprawiedliwe. Gdyby ludzie postarali się, żeby nikt nie czuł się gorszy, byłoby o wiele fajniej na świecie.