„DOPALACZE siedem stopni donikąd” Teatr KAMIENICA

4 kwietnia 2019 roku uczniowie klas 7-8 udali się do Teatru Kamienica na spektakl „DOPALACZE  siedem stopni donikąd”

Akcja sztuki zaczyna się w normalnej, standardowej atmosferze; zwykła dziewczyna, zwykły chłopak – uczniowie szkół raczej średnich, niż podstawowych – żyją sobie tak jak setki i tysiące ich rówieśników. I w pewnym momencie następuje w ich życiu punkt zwrotny, o czym bohaterowie jeszcze nie wiedzą. Bo cały szkopuł tkwi w tym, że „przygoda” z dopalaczami może zacząć się na sto, dwieście, czy jeszcze więcej sposobów, np. z nudów, lub z ciekawości, albo dla szpanu, chęci zaimponowania, dostosowania się do towarzystwa, wreszcie przez głupi przypadek. Tylko im dłużej trwa kontakt z dopalaczami, tym bardziej wszystkie indywidualne przypadki upodobniają się do siebie, a koniec jest, coraz częściej identyczny.

 Spektakl DOPALACZE, w przerażający sposób pokazuje wszystkie te etapy – „siedem stopni donikąd” – od punktu startu, poprzez fascynację/euforię, wreszcie wyraźne już uzależnienie ze wszystkimi koszmarnymi skutkami, aż po koniec – czarny foliowy worek.

I cała trójka aktorów gra, a właściwie pokazuje te wszystkie szczeble uzależnienia w sposób oszałamiająco naturalistyczny.

Dopalacze stają się pretekstem do rozmowy o dorastającym pokoleniu, o zaniku wartości oraz o degradacji, której są symbolem. Sztuka składa się z siedmiu odsłon, siedmiu stopni w ciągu których obnażona zostanie brutalna prawda na temat samych dopalaczy oraz motywacji społecznej, która stoi za dopalaczami.

A czym tak naprawdę są „narkotyki przyszłości”? Z jednej strony są substytutem przygody, potrzebą przeżycia czegoś, czego rzeczywistość nie dostarcza, straszliwym w skutkach „nieznanym światem”, który kusi w czasach, gdy internet, media czy popkultura odzierają świat z wszelkiej tajemnicy. Z drugiej strony dopalacze są narkotykiem pustym, szybkim, łatwym, pozbawionym jakiegokolwiek kontekstu, ideologii, a tym samym wpasowują się idealnie w krytykę zmierzającego donikąd pokolenia skrótu, pokolenia komunikacji smsowej, emotikonów, żyjących dwa dni memów, bezcelowych fenomenów w stylu harlem shake, czy gangnam style, hollywoodzkich trailerów, pokolenia testowych matur, myślowych skrótów, wreszcie pokolenia internetowego porno, pokolenia, gdzie wszystko jest szybkie, łatwo dostępne i przede wszystkim – zapewniające nagły, zaskakujący, mocny i najlepiej nieprzewidywalny efekt. Rosyjska ruletka naszych czasów.

Paradoksalnie dopalacze, choć noszą znamię narkotyku „pokolenia”, w swoim efekcie nie tworzą nawet wspólnoty, ale odrywają swoją ofiarę od całej sfery zewnętrznej, zamykają ją w swoim, kompletnie nieokreślonym świecie.

Takie właśnie są dopalacze – dopasowane do tego, co przed nami, do nieznanego – i dlatego właśnie śmiertelnie niebezpieczne.